Delicious LinkedIn Facebook Twitter RSS Feed

Sałatka z granatem i kiełkami quinoa

Dziś jest naprawde dobry, dzień.
Kupiłam książke 'jesteś cudem' i próbuje pomóc sobie, a przede wszystkim swojej niskiej samoocenie. Odrazu zrobiło sie troche bardziej pozytywnie i nawet fakt, ze wsiadlam do zlego autobusu i wywiózł mnie na manowce, nie popsuł mojego dobrego humoru.
Reszta dnia, spędzona w bibliotece, tym razem już nie z anatomia układu nerwowego ale z angielskim i zadaniami ktore musialam zrobic na sobote. I dalam rade !

A powyżej, sałatka z własnymi kiełkami. Pierwszy raz probowalam robić kiełki z kaszy quinoa, i nie jestem pewna czy to wogole wyszlo, bo jak widać - kiepsko wykiełkowały. Także przepisu na kiełki nie zamieszczam, ale na sałatke jak najbardziej.

Składniki:

Ziarna z połowy średniego granatu
125g pomidorków koktajlowych
Ogórek gruntowy
Pół szklanki kiełków quinoa ( mozna zastąpić kiełkami soczewicy lub ciecierzycy )
Garść młodego szpinaku
Łyżka sezamu
2 Łyżki słonecznika
3 liście rzymskiej sałaty
Łyżeczka oleju sezamowego/ orzechowego

( ja dodałam oliwki i to był mój błąd, nie róbcie tego! )


Orzeźwiajacy koktajl owocowy

Ten tym razem nie jest ani delikatny, ani słodki, ani rozgrzewajacy.
Za to pobudzajacy, owocowy, energetyczny, a przede wszystkim wspaniale orzeźwiajacy.

Listopad coprawda dość deszczowy mamy, ale ja potrzebuje właśnie tego orzeźwienia. W szczegolnosci po goracej kapieli.


- 1/2 granata
- pomarańcza
- 1/2 grejpfruta
- 1/2 mango

Najpierw wyciskamy sok z cytrusów i granata. ( granata mozemy potraktowac rowniez jako cytrusa i w taki sam sposob wycisnac z niego sok ) . Mixujemy razem z mango.

Yum !

Kolacja? Owoce w MIODOWYM RAW KAKAO !

Coś słodkiego, świeżego, pełnego witamin i lekkiego jednocześnie.
Do takiego posiłku polecam parzone zioła. Pokrzywe, rumianek, lipe, nagietka lub szałwie. Te dwa ostatnie nie są najsmaczniejsze więc dziś zwyciężyła pokrzywa.

Kakao to, można również spożywać bez dodatku owoców, ale uważam, że jest to idealny substytut banalnego muesli z jogurtem.



Jak robimy kakao?

Potrzebujemy:
Dwie łyżki nerkowców
1/4 - 1/2 szkl. Wody
1/2 łyżeczki karobu ( lub raw kakao, lub zwykłego kakao)
Łyżeczka miodu (bio, raw, niepasteryzowanego)
Szczypta soli
Cynamon

Mielimy nerkowce w młynku do kawy, albo w blenderze. ( jeśli w blenderze to lepiej je wcześniej namoczyć, wtedy miksujemy je razem z tą wodą). Dodajemy wode i łyżką rozgniatamy grudki tak aby miał płynną konsystencje, dodajemy karob i jeszcze przez chwilke mieszamy / blendujemy
Dodajemy miód i doprawiamy.

Z czym ?
Mały zielony banan
Pôł jabłka
Mandarynka
Łyżeczka wiórków kokosowych
Szczypta pyłku pszczelego/kwiatowego




RAW PIZZA przepis






Wygląda wyśmienicie prawda ? 
Troche z tym roboty, ale naprawde warto.


SPÓD

dwa pomidory
1,5 szkl. Zmielonych ziaren lnu
0,5 szkl. Ziaren maku 
0,5 szkl. Maki owsianej
2 lyzki chia
0,5 szkl. Suszonych pomidorow
5 namoczonych daktyli
Pół łyżeczki soli
Pieprz
Oregano
Bazylia
3 ząbki czosnku przecisniete przez praske

SOS:

3 pomidory
0,5 szkl. Pomidorów suszonych w w oleju z kaparami
5 namoczonych daktyli
0,5 szkl. Namoczonych nerkowców
Pół papryki
Oregano
Sól
Ząbek czosnku

Dodatki na pizze:

Pół cukinii
Pół papryki
Cebula
Liście sałaty lub kapusty



WYKONIANIE :

Spód: mixujemy wszystkie mokre skladniki i łączymy z suchymi, ciasto nie może być płynne. Najlepiej aby dało się lepić. 
Nagrzewamy piekarnik do 46 stopni i rozprowadzamy nasze ciasto na papierze do pieczenia.
Po 2 godzinach obracamy na druga strone ( razem z papierem! ) i kladziemy na drugim kawalku papieru. Trzeba to zrobic szybko, zeby ciasto nam sie nie rozpadlo. Dopiero wtedy powoli sciagamy z gory papier.
Suszymy jeszcze godzine.

Sos: mixujemy ze sobą składniki. Sos musi byc troche bardziej płynny od spodu, ale również nie może po nim pływać. Rozprowadzamy go po pizzy.

Na koniec: cebule trzemy na tarce - na szerokich ostrzach tak aby powstaly cieniutkie plasterki. Zalewamy olejem arachidowym i solimy.  Sałate szatkujemy i ukladamy na sosie. Cukinnie trzemy na cieniutki plasterki. I kropimy cytryną. Papryke rowniez trzemy.
Wszystko ładnie układamy i suszymy jeszcze przez 30min.

Voila!





RAW ale FAST gdy nie mamy czasu gotować!


Chwila przerwy. Chwila przerwy od mózgu. Chyba nie da sie odpocząć od mózgu ? No w sumie nie da. Ale ja ucze sie jego budowy wszystkich jader ktore tam sa a o ktorych nie mialam pojecia. Jest ciezko, kolokwium we wtorek. Co ja mowie. Wcale nie jest ciezko. Tak mi sie tylko wydaje bo wreszcie MUSZE sie czegos uczyc. Ciężko by było, gdybym tak jak dzisiaj, musiala zakuwać codziennie. A ja tylko raz w tygodniu...

Zostały jeszcze bruzdy i zakręty, oraz prezentacja z ostatnich ćwiczeń. Zaczęlam od najgorszych rzeczy. Tak prościej. Przynajmniej dla mnie. 
Dwie kawy juz od samego rana - z mlekiem kokosowym i migdałowym. yummy!
Co jeść podczas ciężkiego dnia w bibliotece, lub gdy jesteśmy w biegu ? I dalej pozostać raw. Gdy nie mamy czasu rano przygotować sobie nic, tylko ewentualnie możemy wskoczyć do sklepu ?

Hm. Mój. Zestaw na dziś to :
- 4 jabłka
- 200g mieszanki studenckiej ( nerkowce, orzechy laskowe, ziemne i rodzynki )
- 1,5l wody źródlanej

A co więcej ?

- polecam soki świeżo wyciskane z pomarańczy, marchewki, ananasa firmy Marvit
- ta sama firma sprzedaje rowniez surowe mlode marchewki, obrane, umyte i gotowe do spozycia
- wszelkiego rodzaju owoce gruszki, banany
- masło orzechowe
- batony raw ktore mozna kupić w sklepie ekologicznym

- polecam również płatki owsiane i sojowe jogurty również dostępne w eko sklepie
- rodzynki
- swieży kokos
- algi morskie do chrupania

- liście kapusty, cykorii, rzymskiej sałaty
- suszone banany, figi, jabłka, śliwki
- wszystkie smoothie ktore mozemy kupic na miescie a do ich przygotowania uzywa sie świeżo wyciśniętych soków z warzyw i owoców. (A nie takich z kartonu)
- koktajle mleczne ? Jeśli jest to mleko sojowe, moim zdaniem - oczywiscie !

No i uśmiechamy się cały nasz ciężki dzień, do wszystkich, nawet do naszej książki.
Wątrobą.

Ja dziś będę uśmiechać się mózgiem!!



KREMOWY KOKTAJL KOKOSOWO DYNIOWY


Uwielbiam! Jest naprawde delikatny i kremowy!! Jeśli wolimy w wersji słodszej możemy dodać pół banana lub dwa daktyle. Zostawiam wam jednak przepis (mój własny zresztą) w wersji takiej w jakiej mi najbardziej smakuje!! 


Składniki:

~ 0,5 szkl. Mleka Kokosowego przepis TU
~ 100g świeżej dyni
~ gruszka
~ 1/4 łyżeczki cynamonu

Mixujemy! 
Nasz koktajl powinien być ciepły od blendera, jeżeli nie trzymaliśmy naszych składników w lodówce. Jeśli wolimy w wersji zimnej wszystkie składniki przechowujemy w lodówce.

Jak otworzyć kokos ? Przepis na MLEKO KOKOSOWE.


Do otworzenia kokosa niestety potrzeba troche cierpliwosci, ale gdy juz sie uda, nie ma co żałować wysiłku. Mamy wode z kokosa, miąższ z kokosa oraz mozemy z niego uzyskac dwie szklanki mleka kokosowego! A ze skorupki zrobić np. Doniczke. Wiec wyciskamy z niego ile sie da.

Skladniki :

~ jeden świeży kokos
~ dwie szklanki filtrowanej wody
Blender
Korkociag
Dobry duzy i ciężki nóż / dłutko i mlotek ( serio! )


Jak sobie poradzić z kokosem ?

Otoz najpierw trzeba bez strat wydobyć wode. W tym celu korkociagiem wkrecamy dziurke, w miejscu gdzie mamy 3 wglebienia na biegunie ( trzy ciemniejsze kropki ).
Jeżeli mamy dobry tasak, z siłą wbijamy go w środek kokosa, najlepiej kantem. Teraz gdy tasak jest już w środku, nie wyciągamy go, tylko młotkiem lub wałkiem kuchennym uderzamy w tył noża. Nie musimy  mocno, ale z dużą częstotliwością.
Jeżeli używamy dłutka, kladziemy go pionowo na środku kokosa, i również uderzamy dłutkiem.
Nie jest tomwcslemtakie trudne, gdy dłutko będzie już w środku, pójdzie jak bułka z masłem.

Wyciągamy miąższ.





Mleko:



Wkładamy do blendera pokrojony kokos i zalewamy szklanką wody.
Mixujemy około 1,5 minuty na wysokich obrotach.
Odcedzamy przez sitko dociskając łyżką.
Przekładamy zawartość sitka spowrotem do blendera i zalewamy drugą szklanką wody.
Mixujemy na niższych obrotach troche dłużej niż poprzednio.
Odcedzamy.

Mamy mleko!

Naturalne, niesłodzone mleko kokosowe które może stanowić bazę dla shaków, koktajli, lodów, dodatek do potraw i nawet raw kawy!

Jeśli zbierzemy z góry śmietanke, możemy ją nawet ubić.