Dziś jest naprawde dobry, dzień.
Kupiłam książke 'jesteś cudem' i próbuje pomóc sobie, a przede wszystkim swojej niskiej samoocenie. Odrazu zrobiło sie troche bardziej pozytywnie i nawet fakt, ze wsiadlam do zlego autobusu i wywiózł mnie na manowce, nie popsuł mojego dobrego humoru.
Reszta dnia, spędzona w bibliotece, tym razem już nie z anatomia układu nerwowego ale z angielskim i zadaniami ktore musialam zrobic na sobote. I dalam rade !
A powyżej, sałatka z własnymi kiełkami. Pierwszy raz probowalam robić kiełki z kaszy quinoa, i nie jestem pewna czy to wogole wyszlo, bo jak widać - kiepsko wykiełkowały. Także przepisu na kiełki nie zamieszczam, ale na sałatke jak najbardziej.
Składniki:
Ziarna z połowy średniego granatu
125g pomidorków koktajlowych
Ogórek gruntowy
Pół szklanki kiełków quinoa ( mozna zastąpić kiełkami soczewicy lub ciecierzycy )
Garść młodego szpinaku
Łyżka sezamu
2 Łyżki słonecznika
3 liście rzymskiej sałaty
Łyżeczka oleju sezamowego/ orzechowego
( ja dodałam oliwki i to był mój błąd, nie róbcie tego! )

0 komentarze:
Prześlij komentarz