Szkoda, że skleroza nie boli. Wyszłam z domu zupełnie bez niczego, bez porfela, bez zadnych dokumentow, bez pieniędzy, bez biletu miesiecznego na autobus, bez fartucha na laboratoria z chemii, zeszytu, nie nauczona na kolokwium. Ale dalam rade !!
W takich momentach grunt to sie nie denerwować. Co bedzie, to bedzie. I było naprawde dobrze! Z kolokwium dostalam 80% fartuch pożyczył mi asystent ( mniejsza o to ze byl caly podziurawiony) i tak dalej. A mozna bylo zrezygnować.. Nie ryzykowac.
Nie. Trzeba zawsze walczyć. Najwyżej dostanie sie po twarzy !;)
Dip:
Garść namoczonych migdałów
Pół dojrzałego awokado
Łyżka soku z cytryny
Kilka liści bazylii
Łyżeczka octu balsamicznego / jabłkowego
Sól
Sałatka:
2 pomidory
1/4 brokuła
1/4 kalafiora
1 czerwona cebula
Można dodać kiełki fasoli mung
100g pestek z dyni
Skladniki na dip mixujemy w blenderze.
Brokuła i kalafiora wkładamy do blendera i na niskich obrotach blendujemy aby miały wielkość ryżu. Reszte składników kroimy i mieszamy z dipem.
Bon apetit!


0 komentarze:
Prześlij komentarz